Hej, czy warto bawić się w kalibrację opóźnień czasowych w DSP w aucie? Mam seryjne drzwi + sub, bez większych modów, i zastanawiam się czy odczuję różnicę
Tak, warto, nawet na seryjnych głośnikach. TA wyrównuje moment dotarcia dźwięku do Twojej głowy, więc wokal wyskakuje na środek, scena się porządkuje. Zaczynasz od zmierzenia odległości do każdego głośnika i wprowadzasz różnice jako opóźnienia
dzięki @rafal2005, ale jak to policzyć na sztuki, są jakieś proste wzory?
Warto, policz to prosto: opóźnienie [ms] = różnica drogi [cm] / 34,3, jako punkt odniesienia przyjmij najdalej położony głośnik i jego opóźnienie ustaw na 0, resztę dociągnij. Przykład: lewy 70 cm, prawy 120 cm, sub 150 cm, więc lewy: (150−70)=80 cm → 2,3 ms, prawy: (150−120)=30 cm → 0,9 ms, sub 0 ms. Potem delikatnie doreguluj uchem na wokalu i krótkich klaskach, ewentualnie pomiar REW i impuls
bez TA nie ułożysz sceny, serio warto
ja próbowałem w starej sierre i szczerze, nie slysze kosmicznej różnicy, bardziej korektor i wytłumienie drzwi dało kopa, może mam za słabe głośniki
TA ma sens po podstawach: poprawne fazy, poziomy i podział pasma. Ustaw najpierw balans głośności, sub tak by nie buczał, potem dopiero opóźnienia. Do suba często trzeba dodać 2–8 ms, inaczej ciągnie się z przodu
ok @mechanikadam, zmierzyłem: lewy 70 cm, prawy 120 cm, sub 150 cm, to opóźnić lewy o 1.5 ms, prawy 0 ms, a sub około 1 ms?
Jak nie masz miernika, puść różowy szum i centrować wokal uchem, to działa zaskakująco dobrze
@maciej1973 słusznie mierzysz, ale licz od najdalszego: dla Twoich liczb lewy ≈ 2,3 ms, prawy ≈ 0,9 ms, sub 0 ms; potem sprawdź spójność z subem 60–80 Hz i ewentualnie odwróć jego fazę